wtorek, 30 sierpnia 2011

Wyrwane z kontekstu


"Wybieram więc - tu i teraz - drogę w głąb siebie by móc wyrwać się z pajęczyny pracoholizmu, używek i pędu. Nie mogę tego zrobić ot tak, więc najpierw przeprowadzę szczegółową analizę wszystkich niezbędnych środków do osiągnięcia celu. W obliczu korporacjonizmu, dostaw sushi i pizzy czy kanapek wprost na biurko, jedzenia w pośpiechu i odpoczynku 2-3 godzinnego po aktywnych tygodniach nasze umysły zapominają co tak naprawdę liczy się w życiu. Topimy smutki w alkoholu, uwalniamy wstrzymywane w dzień emocje na tanich bankietach czy kolacjach. Palę tego papierosa a w głowie huragan. Paliłam wczoraj... chyba jeszcze mnie trzyma, drzwi umysłu otwarte na oścież. Każdy może wejść lub wyjść. Zauważę lub nie. "

1 komentarz:

michaesh pisze...

Aś, mam prośbę. Mogłabyś pisać regularnie, pliz? :) Może dzięki temu szybciej napiszesz książkę.