wtorek, 17 stycznia 2012

Oddzielenie

Coś się skończyło. O dziwo nie nastała cisza. Nagle czas przyspieszył, doba się wydłużyła a inspiracja zalała serce. Pomieszana z gniewem, żalem ale przede wszystkim ze zrozumieniem. Czy tak wygląda wolność od złudzeń? Teraz nic już nie trzeba, udawać, uciekać. Nie, nigdzie nie odchodzi. Jest. Teraz i tu. Nadal cieszy się chwilą, każdym promykiem słońca, każdą kroplą deszczu.
Mała odważna dusza oddzieliła się od ciała. Tym razem nie zamierzała już do niego wrócić. To, co miało być końcem okazało się początkiem wspaniałej podróży. Ileż nowych przygód ją czekało! Powietrze nabrało nowego smaku. Tak, smaku właśnie. Dlaczego wcześniej nie mogła tego poczuć? Ile jeszcze zrozumie?

1 komentarz:

tomasz zbigniew pisze...

Mamy podobny gust. Też wybrałem ten szablon blogger. Najbardziej wpada w oko.