piątek, 18 czerwca 2010

Bezcenne

Chciałabym się rozmarzyć... Tak prawdziwie zanurzyć w głębinach wyobraźni, pozwolić sobie na przeżycie rzeczy niemożliwych, nieosiągalnych. Miałam niedawno piękny sen. Bardzo realistyczny. Idealnie spełniał moje oczekiwania. Obudziłam się w błogim nastroju jeszcze nie wiedząc, że dopiero co rozpoczęty dzień doprowadzi do konfrontacji. I kto mi powie dlaczego to, co mi się przyśniło nie wydarzy się w realnym świecie? Dlaczego nie, skoro teoretycznie DA się wszystko to wykonać??? Otóż gdy w grę wchodzą emocje i związki międzyludzkie można czasem przegapić chwilę, odpowiedni moment - ten jeden niezauważalny i skrzętnie ukrywany poryw serca drugiej osoby... I już, po wszystkim, za późno... Uczucia. Trudna sprawa. We śnie było tak, jakbym chciała. Rzeczywistość sprowadza mnie na ziemię. Otwieram się jednak na wszystko, co ześle mi los, akceptuję dary i cieszę się z nich. Może właśnie dziś czeka mnie coś wspaniałego? :) Ach, ale te marzenia... Bezcenne

2 komentarze:

michaesh pisze...

trzymaj ten sen w sobie jak najdluzej! oby jak magnes przyciagnal do Ciebie to samo w realu.

Daydream pisze...

Oby Majk, oby